Na początku był ołówek, deska kreślarska i gumka. W ten sposób projektant wykonywał, mniej lub bardziej czytelny dla klienta, projekt jego stoiska targowego. Każda ewentualna zmiana wymagała dodatkowej pracy. Następnym krokiem było wprowadzenie komputerowej wizualizacji. Efektem było to, że klient od razu widział swoje przyszłe stoisko. Od początku do końca mogliśmy przewidzieć efekt naszej pracy, a widziany obraz odpowiadał rzeczywistości – mówi Kamil Szostek, główny specjalista od wizualizacji przestrzennej w firmie Expo Expert. Perspektywa, widok izometryczny, rzuty, czy wreszcie symulowane filmowanie kamerą to podstawowa zaleta programów do modelowania i wizualizacji obiektów przestrzennych. W porównaniu z makietami czy rysunkami, model wirtualny dawał nam o wiele większą gamę możliwości dokonywania zmian w projekcie. Ciągle udoskonalane narzędzia służące do modelowaniu i wizualizacji dają nam obecnie nowe możliwość – wprowadzenia do naszych projektów trzeciego wymiaru. Skrzętnie z nich korzystamy. Dzisiaj przedstawiamy klientowi, trójwymiarowy projekt stoiska. Krok po kroku zbliżaliśmy się do  oryginału, ale tak blisko niego nie byliśmy jeszcze nigdy. Czy następnym krokiem będzie zastąpienie stoiskami wirtualnymi tych w realu? To na razie targowe science fiction. Ale w przyszłości kto wie?